Browse Author

admin

NOWA JA

Cześć! Piszę dziś do Was świeżo po sesji zdjęciowej. Tym razem to ja pozowałam do zdjęć i w końcu nie musiałam wstydzić się stanu mojej cery. Już straciłam nadzieję, że coś takiego w ogóle nastąpi.

Przypominam sobie, jak wyglądało moje życie, kiedy zmagania z trądzikiem ciągle zajmowały mi myśli. Ile imprez opuściłam przez skupianie się na kompleksach, na ile randek nie poszłam przez powodowaną pryszczami nieśmiałość. Wszyscy wiedzą, jak ważne jest pierwsze wrażenie – wciąż myślałam, że nie mogę zrobić dobrego pierwszego wrażenia z tymi wulkanami na twarzy! Wydawało mi się, że wszyscy patrząc na mnie widzą tylko okropny stan mojej cery…

Te dni i te myśli się skończyły. Przeszłam kurację tabletkami Nonacne, które okazały się strzałem w dziesiątkę, ale poza tym nadszedł czas na inne zmiany. Zdrowo się odżywiam, używam jedynie naturalnych kosmetyków, zaczęłam biegać – uwielbiam policzki zaróżowione po wysiłku fizycznym. Na czystej cerze wyglądają szczególnie pięknie 🙂

WALKA Z TRĄDZIKIEM – NATURA KONTRA CHEMIA?

O trądziku wiem już chyba wszystko. Przeczytałam mnóstwo publikacji i artykułów, przekopałam pół Internetu… Znacie to doskonale, prawda?

Na dodatek te ciągłe wizyty u lekarzy i specjalistów, pieniądze wydawane na antybiotyki i maści. Za każdym razem ten sam cykl: wielka nadzieja – chwilowa poprawa – nawrót i wielkie rozczarowanie.

W pewnym momencie zaczęłam szukać bardziej naturalnych sposobów. I wiecie co? Okazuje się, że niektóre z nich naprawdę działają! I to nie tylko na skórę, ale ogólnie na nasze zdrowie.

Jak możecie się domyślić, to, co jest absolutnie najważniejsze to zdrowe jedzenie! Fast-foody i różne „gotowce” wypchane konserwantami naprawdę odbijają się na wyglądzie naszej skóry. Zamiast nich warto włączyć do diety jak najwięcej warzyw i owoców, ograniczyć spożycie soli i cukru, białe pieczywo zastąpić ciemnym, olej zamienić na oliwę. Kilka trików, a człowiek czuje się lżej i.. wyprysków jakby mniej?

Po drugie, polecam wam przyjrzenie się składom kosmetyków do pielęgnacji cery trądzikowej, jakich używacie. Nasza skóra bywa, jak wiecie, kapryśna, ale są składniki, które bardzo jej sprzyjają. Szukajcie w kosmetykach np. glinki, tlenku cynku czy siarki albo wyciągów z ziół, takich jak rumianek, nagietek czy szałwia. Jeśli kosmetyk zawiera alkohol, odstawcie go z powrotem na sklepową półkę!

W Internecie odkryłam też świetną, naturalną maseczkę z drożdży. Ok. 3 dkg drożdży mieszamy z mlekiem tak, by powstała papka (po kuracji antybiotykowej lepiej użyć wody zamiast mleka!). Nakładamy ją na twarz na 15-20 minut i zmywamy letnią wodą. U mnie się sprawdza. Wypróbujecie?